
This is the last message we received from Radvanec. So Mennko don´t holler (hope it is right word) and send some more.
THURSDAY 11.01.2007r.
Dzisiejszy dzien zaczal sie, jak zwykle od ciezkiej pobudki. O godz. 8:30 pani Jirina i Eva zaprosily nas na sniadanie. Nie bylo zaplanowanej rozgrzewki, poniewaz brakowalo nam czasu na nakrecenie i montaz filmu. Tak wiec, od razu po sniadaniu rozpoczelismy prace. Zaczelismy od sceny, gdzie Martyna zostaje ugodzona siekiera. Odbylo sie kilka prob o okolo godz. 12:00 skonczylismy nagrywac wszystkie ujecia. Rowniez duzo pracy miala grupa newsow, poniewaz nagrywali sceny do wydania specjalnego. Edytorzy zajmowali sie, jak zwykle montazem filmu i newsow. Wszyscy byli bardzo zajeci. Do 02:00 w nocy dziewczyny z polski przygotowywaly napisy do filmu.
Marta, Gosia, Martyna PL
For non-polish people, it reads something like this (sory donť know polish): Today we started with breakfast as usual. At 8:30 we had a breakfast made by ladies Jirina and Eva. There was no warming up today, because we needed time to finish our film, so we started to work directly after the breakfast. We started to work on the scene, where Martina is hit by an axe. We needed many try-outs and around 12 o´clock we finished all filming. The news group had also many things to do, because they had been preparing a special issue. Editors edited everything as usual. We all had lot to do. Polish girsl have been working on movie titles until 2 o´clock in the night.
